Obligacje korporacyjne – odpowiednia selekcja kluczem do bezpieczeństwa

2355040-tapniecie-na-izraelskiej-gieldzie
Pokerowe rozdanie, czyli kalkulowanie ryzyka
24 marca 2017
dolar
Lokaty bankowe generujące straty
6 kwietnia 2017

Obligacje korporacyjne – odpowiednia selekcja kluczem do bezpieczeństwa

bond

Obligacje korporacyjne mogą stanowić wyjątkowo udane uzupełnienie portfela inwestycyjnego. Aktualnie zasługują na szczególną uwagę, ponieważ stanowią coraz częstszą formę pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorstwa. W czasach niskich stóp procentowych i ograniczonych akcji kredytowych banków, przedsiębiorcy coraz częściej rozpatrują możliwość zaciągnięcia kredytu nie w banku, a wśród inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Praktyka, która często stosowana jest w krajach rozwiniętych, również w Polsce zaczyna się coraz lepiej przyjmować.

Inwestor indywidualny ma kilka możliwości nabycia obligacji korporacyjnych: domy maklerskie, pośrednicy finansowi, banki i rynek wtórny Catalyst. Catalyst powstał 30 września 2009 roku i jest rynkiem obligacji prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych, na którym można handlować papierami dłużnymi.

Mimo powszechnej opinii dotyczącej bezpieczeństwa papierów wartościowych, które mają w swojej nazwie obligacja, korporacyjne papiery dłużne niosą za sobą szereg zagrożeń. Najpoważniejszym zagrożeniem jest ryzyko kredytowe emitenta, które niesie ze sobą możliwość braku zdolności do spłacenia obligatariuszy w momencie wykupu obligacji. W swoich obserwacjach coraz częściej spotykam się z bardzo ryzykownymi papierami dłużnymi, emitowanymi przez coraz częściej powstające instytucje finansowe. Rynek finansowy wyczuł, że w momencie, kiedy do dyspozycji mamy lokaty z oprocentowaniem w granicach 1-2%/rok, inwestorzy detaliczni chętniej szukają alternatyw. Dodatkowo obligacje sprzedaje się prosto i szybko. Są uważane za bezpieczne i zyskowne.

Portal obligacje.pl od blisko trzech lat, prowadzi badani dotyczące tzw. defaultu obligacji, czyli sytuacji, kiedy emitent nie wykupuje swojego zobowiązania. W celu usystematyzowania wyników powstał wskaźnik Default Rate pokazujący odsetek niespłacanych obligacji w odniesieniu do całego rynku. Pośród wszystkich emitentów notowanych na rynku Catalyst wskaźnik ten prezentuje się następująco:

 

12-miesięczny%20default%20rate%20dla%20obligacji%20firm%20z%20Catalyst_06042017

 

Z wykresu możemy wywnioskować, że aktualnie 15,7% emitentów nie spłaciło swojego zobowiązania, co wartościowo stanowiło 2,7% wszystkich emisji na rynku Catalyst. Wniosek jest taki, że do tej pory mieliśmy ponad 15% szansy na trafienie na nieodpowiednią firmę, która nie mogła spłacić obligatariuszy. To i tak wynik zdecydowanie lepszy niż w 2014 roku, kiedy prawdopodobieństwo zainwestowania w obligacje, która będzie miała problem ze spłatą wynosiło ponad 20%.

Warto również zwrócić uwagę na emisje, których wartość nie przekraczała 10,5 mln zł. Jest to najczęstsza kwota emitowanych papierów dłużnych ze względu na prostsze procedury i restrykcje z Komisji Nadzoru Finansowego. W tym przypadku sytuacja wygląda znacznie gorzej:

 

12-miesięczny%20default%20rate%20dla%20wartych%20do%2010%20mln%20zł%20obligacji%20firm%20z%20Catalyst_06042017

 

Pośród mniejszych emisji, prawdopodobieństwo nietrafionej inwestycji wynosiło ponad 26%. To całkiem sporo, jak na instrument finansowy, który uważany jest wyjątkowo bezpieczny. Książkowo przyjmuje się, że w przypadku upadku emitenta inwestor powinien odzyskać od 30% do 70% wpłaconego kapitału, na który składają się wypłacone odsetki oraz częściowy zwrot środków poprzez uzyskane ugody. Niestety mogą zdarzyć się przypadki, kiedy w wyjątkowo nietrafionej inwestycji, nie odzyskamy żadnej kwoty. Dodatkowym problemem powyższych badań jest ich zakres, który obejmuje tylko obligacje notowane na rynku Catalyst. Wiele emisji, szczególnie tych o wyjątkowo wysokim ryzyku, emitowanych jest poza rynkiem giełdowym, przez co powyższe statystyki w ujęciu całego rynku obligacji korporacyjnych mogą wyglądać znacznie gorzej.

Mimo stosunkowo wysokiego ryzyka trafienia na default emitenta, widzę olbrzymi potencjał rynku obligacji korporacyjnych. Kluczem w budowaniu portfela inwestycyjnego powinna być odpowiednia selekcja przedsiębiorstw, podczas której przeanalizowane będą zarówno wyniki finansowe i kondycja firmy, jak również zaproponowane zabezpieczenia oraz perspektywy przedsiębiorstwa w przyszłości. Dodatkowo niezbędnym elementem jest odpowiednia dywersyfikacja kapitału i rozproszenie inwestycji na kilku do kilkunastu emitentów, aby sytuacja bankructwa przedsiębiorstwa nie odbiła się znacząco na portfelu. Standardowo rozwaga i chłodna kalkulacja może zapewnić wysoki stopień bezpieczeństwa i atrakcyjne zyski.

Niniejsza publikacja nie jest rekomendacją inwestycyjną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, a jedynie zbiorem własnych obserwacji i doświadczeń.